Jak uszyć pelerynę z kapturem – praktyczny tutorial

Peleryna z kapturem to jeden z prostszych projektów odzieżowych, bo nie wymaga dopasowywania do sylwetki tak precyzyjnie jak płaszcz czy żakiet. Najwięcej uwagi warto poświęcić długości, szerokości wykroju i konstrukcji kaptura, bo to one decydują, czy całość będzie układać się miękko i wygodnie. Taki model da się uszyć nawet przy podstawowej znajomości maszyny, o ile materiał zostanie dobrze dobrany i nie pominie się prasowania na kolejnych etapach. W wersji codziennej sprawdzi się polar, welur lub tkanina płaszczowa, a w wersji kostiumowej także aksamit czy grubsza bawełna. Przy pierwszym podejściu najlepiej wybrać krój prosty, bez podszewki i bez skomplikowanego zapięcia.

Jaki materiał i dodatki wybrać

Do uszycia peleryny z kapturem najlepiej nadają się materiały, które ładnie opadają, ale nie są śliskie i trudne w prowadzeniu pod stopką. Dla osoby początkującej bardzo wygodne będą polar, softshell bez podszycia, flausz, tkanina płaszczowa średniej grubości albo grubszy welur. Takie tkaniny łatwo się kroi, nie uciekają i zwykle nie strzępią się tak agresywnie jak cienkie materiały ubraniowe.

Na wersję bardziej dekoracyjną można wybrać aksamit, żakard lub sukno, ale wtedy trzeba liczyć się z większą wagą gotowej peleryny. Im cięższy materiał, tym ważniejsze staje się solidne wszycie kaptura i wzmocnienie miejsca zapięcia. W lekkich tkaninach peleryna wygląda zwiewnie, ale kaptur może się zsuwać i tracić kształt.

  • 2,2-3,5 m materiału o szerokości 140-150 cm, zależnie od długości peleryny i obwodu dołu,
  • nici dobrane do koloru tkaniny,
  • kreda krawiecka lub znikający marker,
  • nożyce krawieckie, szpilki lub klipsy,
  • centymetr krawiecki,
  • maszyna do szycia i żelazko,
  • opcjonalnie: taśma flizelinowa, zapinka, guzik, haftka albo troczki.

Jeśli materiał mocno się strzępi, od razu warto założyć wykończenie overlockiem albo ściegiem zygzakowym. Dzięki temu brzegi nie zaczną się pruć jeszcze w trakcie przymiarek. Przy tkaninach płaszczowych dobrze działa też podklejenie brzegu przodu i linii szyi cienką flizeliną, bo te miejsca szybko się rozciągają.

Przed krojeniem dobrze jest materiał zdekatyzować: wyprać albo przynajmniej dokładnie przeprasować parą. Peleryna jest duża, więc nawet niewielkie skurczenie po uszyciu potrafi skrócić ją o kilka centymetrów.

Jak zdjąć wymiary i zaplanować krój

Najprostsza peleryna powstaje z kroju półkolistego albo z dwóch szerokich części: tyłu i przodów. Dla osoby początkującej najłatwiejsza będzie wersja półkolista z rozcięciem z przodu, bo dobrze się układa i nie wymaga modelowania ramion. Do tego dochodzi kaptur złożony z dwóch lustrzanych części.

Wymiary potrzebne przed cięciem

Wystarczą trzy podstawowe pomiary: długość peleryny, obwód szyi i wysokość kaptura. Długość mierzy się od podstawy szyi do miejsca, w którym peleryna ma się kończyć. Przy modelu codziennym wygodna jest długość do połowy łydki, a przy kostiumowym nawet do kostek.

Obwód szyi nie musi być mierzony bardzo ciasno. Lepiej zostawić niewielki luz, bo do linii szyi będzie doszyty kaptur, a zbyt wąski otwór zacznie ciągnąć całość do tyłu. Jeśli peleryna ma być noszona na sweter lub kurtkę, warto doliczyć około 1-2 cm zapasu.

Do kaptura przydaje się jeszcze pomiar od środka czoła przez czubek głowy do karku. Pozwala określić, czy kaptur będzie płytki i dekoracyjny, czy głębszy, bardziej osłaniający twarz. Dla pierwszego projektu bezpieczniej dodać odrobinę więcej niż za mało, bo nadmiar łatwo skorygować.

Przy planowaniu wykroju trzeba od razu zdecydować, czy peleryna będzie zakładana na grubsze warstwy. Jeśli tak, lepiej poszerzyć linię dołu i nie skracać promienia zbyt agresywnie. Peleryna ma swobodnie otulać, a nie zatrzymywać się na łokciach przy każdym ruchu.

Prosty wykrój bez papierowej formy

Na złożonym materiale można narysować ćwiartkę koła. Punkt narożny będzie środkiem wykroju. Od tego punktu odkłada się promień odpowiadający długości peleryny plus zapas na podłożenie dołu. Wewnątrz rysuje się mniejszy łuk dla otworu szyi.

Przód powstaje przez przecięcie jednej linii złożenia. Jeśli materiału jest mniej, pelerynę można skroić z jednego tyłu i dwóch przodów z szwem na ramieniu lub z dodatkowym szwem pośrodku tyłu. To nie przeszkadza w użytkowaniu, a czasem nawet poprawia układanie grubszej tkaniny.

Kaptur najłatwiej narysować jako dwa zaokrąglone elementy. Dolna krawędź powinna odpowiadać obwodowi dekoltu peleryny, a tylna część kaptura musi mieć lekkie wybrzuszenie, żeby nie spłaszczać głowy. Jeśli linia jest całkiem prosta, kaptur wygląda sztywno i źle opada.

Na wszystkich krawędziach dobrze zostawić 1-1,5 cm zapasu na szwy, a przy dole nawet 3-4 cm. Większy zapas na dole daje możliwość skorygowania długości po pierwszej przymiarce, co przy długiej pelerynie jest bardzo przydatne.

Krojenie i przygotowanie elementów

Po rozrysowaniu wykroju nie warto ciąć od razu wszystkiego w pośpiechu. Najpierw dobrze sprawdzić kierunek włosa albo wzoru, jeśli materiał go ma. W welurze, aksamicie i flauszu wszystkie części powinny być ułożone w tę samą stronę, inaczej gotowa peleryna będzie miała różne odcienie na poszczególnych fragmentach.

Przed szyciem warto oznaczyć środek tyłu, środek kaptura i punkty łączenia przy przodach. To oszczędza czasu przy wszywaniu kaptura, zwłaszcza gdy łuki dekoltu i dolnej krawędzi kaptura są do siebie podobne, ale nie identyczne. Drobne nacięcia kontrolne w zapasie szwu sprawdzają się lepiej niż zgadywanie „na oko”.

Jeżeli planowane jest zapięcie z przodu, dobrze już na tym etapie podkleić brzegi przodów cienką flizeliną. Dzięki temu materiał nie będzie falował przy guzikach, haftce czy wiązaniach. W tkaninach miękkich ten krok naprawdę robi różnicę.

Szycie peleryny krok po kroku

  1. Obrzucić brzegi wszystkich elementów, jeśli materiał się strzępi. Można użyć overlocka albo ściegu zygzakowego.
  2. Zszyć kaptur po tylnej zaokrąglonej krawędzi, prawą stroną do prawej. Szew rozprasować lub rozłożyć palcami i zaprasować na jedną stronę.
  3. Wykończyć przednią krawędź kaptura. Najprościej podwinąć ją podwójnie na 1 cm i przeszyć. W grubszych tkaninach lepiej sprawdza się pojedyncze podwinięcie albo odszycie lamówką, bo podwójna warstwa robi się zbyt ciężka.
  4. Przygotować przód peleryny przez podwinięcie obu pionowych krawędzi. Jeśli będzie zapięcie, na tym etapie dobrze wyznaczyć jego miejsce.
  5. Przypiąć kaptur do linii szyi, zaczynając od środka tyłu, potem dopasować przody. Szpilki lub klipsy warto wpinać gęsto, bo łuk dekoltu łatwo się przesuwa.
  6. Zszyć kaptur z peleryną jednym równym szwem. Przy grubym materiale dobrze lekko ponacinać zapas szwu na łuku, żeby miejsce łączenia lepiej się ułożyło.
  7. Prasować po każdym etapie. To nie dodatek, tylko część szycia. Bez prasowania nawet prosty model wygląda ciężko i niedokładnie.
  8. Podłożyć dół peleryny po ostatecznej przymiarce. Najlepiej zostawić ją na wieszaku na kilka godzin, zwłaszcza jeśli krój jest z koła lub półkola, bo skos potrafi się wyciągnąć.

Przy szyciu łuków nie należy ciągnąć materiału pod stopką. Lepiej zwolnić tempo i pozwolić, by transporter przesuwał tkaninę sam. Szarpanie na tym etapie najczęściej kończy się falowaniem dekoltu albo marszczeniem kaptura.

Jeśli peleryna ma wyglądać czyściej od środka, szew wszycia kaptura można dodatkowo przykryć lamówką lub taśmą. Nie jest to konieczne, ale zwiększa trwałość i poprawia estetykę. W grubszej tkaninie wystarczy samo staranne obrzucenie i dobre zaprasowanie.

Jak uniknąć typowych błędów

Najczęstszy problem to zbyt mały kaptur. Na stole może wyglądać dobrze, ale po założeniu okazuje się płytki, cofa się i ciągnie pelerynę ku tyłowi. Dlatego lepiej zostawić kilka centymetrów zapasu wysokości i głębokości, a dopiero po przymiarce zdecydować, czy coś zebrać na szwie tylnym.

Drugi błąd to zbyt ciasny otwór szyi. Peleryna nie ma rękawów i cały ciężar opiera się właśnie na tym miejscu. Gdy obwód szyi jest za mały, materiał zaczyna podjeżdżać, a przody nie chcą układać się pionowo.

Trzecia sprawa to nierówny dół. W pelerynach krojonych po łuku część skosów rozciąga się bardziej niż miejsca cięte po prostej nitce. Dlatego skracanie i podwijanie dołu przed „odpoczynkiem” materiału często daje nierówną linię po pierwszym założeniu.

Warto też nie przesadzać z ozdobami przy pierwszym modelu. Futrzane obszycia, ciężkie zapinki i szerokie taśmy potrafią całkowicie zmienić sposób układania się kaptura i przodów. Najpierw lepiej dopracować bazę, potem dodawać dekoracje.

Dół peleryny najłatwiej wyrównać na osobie stojącej prosto w butach, w których będzie noszona. Centymetr różnicy przy kostkach od razu rzuca się w oczy.

Zapięcie i wykończenie bez przesady

Najprostsze zapięcie to haftka, ozdobna zapinka albo dwa troczki wszyte przy szyi. To dobre rozwiązanie dla początkujących, bo nie wymaga robienia dziurek ani wzmacniania dużego odcinka przodu. W pelerynie codziennej dobrze sprawdza się też jeden większy guzik z pętelką z gumki lub sznurka.

Jeśli planowane są guziki na całej długości, przód trzeba usztywnić i bardzo dokładnie rozmierzyć odstępy. W przeciwnym razie materiał zacznie się rozchodzić lub marszczyć. W grubszych tkaninach często lepiej wygląda kilka większych zatrzasków naszytych od środka niż klasyczne dziurki.

Brzegi można zostawić gładkie albo wykończyć lamówką. Lamówka sprawdza się szczególnie w polarze i lżejszych tkaninach, bo dodaje porządku bez robienia grubych podłożeń. W ciężkim flauszu zwykłe podwinięcie zwykle wygląda lepiej i nie usztywnia krawędzi.

Przymiarka, poprawki i pielęgnacja gotowej peleryny

Pierwszą przymiarkę najlepiej zrobić jeszcze przed ostatecznym podłożeniem dołu. Wtedy łatwo sprawdzić, czy kaptur nie ciągnie do tyłu, czy przód równo się zamyka i czy długość nie przeszkadza przy chodzeniu po schodach. Jeśli peleryna ma być noszona na grubych warstwach, przymiarkę warto wykonać właśnie na takim zestawie ubrań.

Jeżeli kaptur okazuje się za obszerny, najbezpieczniej zebrać nadmiar na tylnym szwie kaptura. Zwężanie przy samej szyi bywa ryzykowne, bo szybko odbiera wygodę. Gdy z kolei dekolt jest zbyt luźny, można doszyć krótkie wiązanie lub przesunąć miejsce zapięcia nieco wyżej.

Po uszyciu pelerynę dobrze jeszcze raz dokładnie zaprasować, ale zgodnie z wymaganiami tkaniny. Nie każdy materiał lubi wysoką temperaturę i dużo pary. Przy wełnach i welurach lepiej użyć ściereczki ochronnej i nie przyciskać żelazka zbyt mocno, żeby nie spłaszczyć powierzchni.

Przechowywanie też ma znaczenie. Peleryna jest cięższa niż zwykła bluzka, więc cienki wieszak szybko deformuje linię szyi. Szeroki, stabilny wieszak pozwala zachować kształt i odciąża szew wszycia kaptura.