Dorota Goldpoint to jedna z tych projektantek, których nazwisko rozpoznaje niemal każda polska gwiazda szukająca kreacji na ważne wyjście. Przez ponad dekadę zbudowała markę sygnowaną własnym imieniem – luksusową, rozpoznawalną i obecną nie tylko na polskich czerwonych dywanach, ale też na wybiegach w Paryżu, Cannes, Dubaju i Szanghaju. Do tego dochodzi kawiarnia w Juracie, książka o dojrzałej kobiecości i projekt, który zmienił sposób, w jaki polska moda mówi o kobietach po pięćdziesiątce. To nie jest historia o talencie, który trafił we właściwe miejsce o właściwym czasie – to historia o świadomej decyzji podjętej w połowie życia.
Zanim powstała marka – wykształcenie i droga do mody
Droga Doroty Goldpoint do świata mody nie była oczywista. Zanim stworzyła markę sygnowaną własnym nazwiskiem, była przede wszystkim mamą, terapeutką i kobietą szukającą swojej życiowej równowagi.
Ukończyła Uniwersytet Warszawski, szkolenie analityczne w Instytucie Psychoanalizy i Psychoterapii, a także studia podyplomowe poświęcone psychoterapii dziecięcej. To wykształcenie nie poszło w zapomnienie – widać je wyraźnie w tym, jak Goldpoint buduje relacje z klientkami, jak mówi o kobiecości i jak podchodzi do projektów wykraczających poza samą modę.
Przez lata nieustannie szyła dla siebie – na bale, imprezy, wyjścia, wyjazdy. Pewnego dnia powiedziała do ówczesnego męża: „Mam pomysł, żeby otworzyć własną firmę. Chciałabym zająć się modą”. Mąż od lat współpracował z Włochami, uważał, że Włosi mają najlepsze tkaniny, i skontaktował ją ze znajomymi. To właśnie stamtąd wzięły się włoskie materiały, które stały się jednym ze znaków rozpoznawczych marki.
Skąd pochodzi nazwa „Goldpoint”?
Chciała stworzyć firmę, która będzie odzwierciedlała jej filozofię życia. Zakładając, że istnieje idealny świat, pragnęła, żeby w jej życiu zapanowała harmonia – balans we wszystkich dziedzinach życia. Stąd właśnie Goldpoint, jak złoty środek.
Chciała stworzyć się na nowo, odciąć od nazwiska męża i ponosić wyłączną odpowiedzialność za własne wybory, decyzje i przyszłość. Nazwa jest więc nie tylko chwytliwym brandem, ale też osobistą deklaracją – kobiety, która świadomie decyduje o własnej tożsamości zawodowej.
Filozofia marki – minimalizm w wersji luksusowej
Dorota Goldpoint to marka modowa, która w unikalny sposób łączy minimalizm z elegancją oraz włoską klasykę z francuską nonszalancją. Projektantka o swoich kolekcjach mówi „minimalizm w wersji luksusowej”.
Marka to przede wszystkim ciekawy design, doskonałe konstrukcje modeli, niezwykle staranne wykończenia, wysoka jakość, funkcjonalność oraz pasja do szlachetnych i naturalnych tkanin. „Ubrania pachnące kobiecością” to określenie, które stało się elementem przewodnim filozofii marki, której znakiem rozpoznawczym są jedwabie, kaszmiry, doskonałej jakości bawełna, skóry i futra.
Tworzy z myślą o wszystkich kobietach, nie tylko tych, które śledzą najnowsze trendy. Każdej klientce, która odwiedza jej atelier na ulicy Wilczej w Warszawie, poświęca uwagę, czas i skupienie. Podczas wizyty kreatywnie doradza i dopasowuje stylizację do sylwetki i osobowości każdej z pań.
Atelier Doroty Goldpoint mieści się przy ul. Wilczej 5 w Warszawie i funkcjonuje jako holistyczny koncept self care – nie tylko miejsce zakupu kreacji, ale też przestrzeń, w której klientka ma poczuć się zaopiekowana.
Pokazy na światowych scenach – Paryż, Cannes, Dubaj, Chiny
Jako jedyna polska marka zaprezentowała swoją kolekcję podczas 70. Festiwalu Filmowego w Cannes, które było kolejnym po Paryskim Fashion Week 2016 zaproszeniem dla marki od Fashion Glam Couture Magazine, organizatora imprezy.
Projektantka swoje kolekcje haute couture i ready to wear pokazywała już w Paryżu, Cannes i Dubaju. Wyjechała do Chin, by wziąć udział w prestiżowym wydarzeniu „Moda China”. Tam nie tylko brała udział w konferencji o współczesnej chińskiej modzie, ale też miała swój pokaz mody. W Chinach projektantka zasiadła w jury międzynarodowego konkursu młodych projektantów.
Kolekcja „Eternal Grace” to harmonijne połączenie ponadczasowej elegancji i subtelnej nowoczesności, stworzone z myślą o kobietach ceniących wyrafinowany styl i nieprzemijające piękno. To właśnie ta kolekcja zdobyła uznanie podczas pokazu w Chinach.
Ulubiona projektantka gwiazd – kto nosi Goldpoint?
Dorota Goldpoint to postać, której nazwisko jest nierozerwalnie związane z polskim show-biznesem. To właśnie w jej kreacjach największe gwiazdy czują się jak w drugiej skórze i błyszczą na czerwonym dywanie. Projektantka ubierała nawet Pierwszą Damę, Agatę Kornhauser-Dudę.
W jej stylizacjach pojawiały się takie ikony polskiej kultury jak Irena Santor czy Grażyna Szapołowska. Wśród stałych współpracowniczek i przyjaciółek marki są m.in. Katarzyna Grochola, Agata Młynarska, Anna Korcz, Alicja Węgorzewska, Joanna Kurowska, Katarzyna Żak i Jolanta Fraszyńska.
Marka Goldpoint to jednak znacznie więcej niż tylko haute couture – to platforma, która łączy świat mody z innymi dziedzinami sztuki. W jej projektach i na pokazach brały udział takie sławy jak Bogusław Linda, Karol Strasburger czy Tomasz Oświeciński, co tylko potwierdza jej status jednej z najbardziej wpływowych postaci w polskim świecie mody.
Irena Santor pełni funkcję honorowej Ambasadorki projektu The Inner Power – to jeden z najbardziej wymownych sygnałów, jakie klientki i fani marki mogą odebrać: Goldpoint stawia na kobiety z klasą i historią.
10-lecie marki i butik przy Wilczej
W gronie przyjaciół, ambasadorek i klientek Dorota Goldpoint obchodziła 10. urodziny autorskiej marki. Na ten wyjątkowy wieczór projektantka zaprosiła gości do swojego nowo otwartego butiku przy ul. Wilczej 5 w Warszawie, który jest holistycznym konceptem self care.
Już od ponad dekady kreacje Doroty Goldpoint goszczą na czerwonych dywanach w Polsce i na świecie. Jubileusz marki to dobry moment, żeby spojrzeć na to, jak wiele udało się zbudować – od pierwszych kolekcji po międzynarodowe pokazy i rozpoznawalność w środowiskach, które na modę patrzą bardzo wymagającym okiem.
Projekt The Inner Power i książka „Serce nie ma zmarszczek”
Skąd wziął się projekt?
Goldpoint Zone to kontynuacja projektu „The Inner Power”, którego inauguracja miała miejsce w 50. urodziny projektantki. To był punkt zwrotny – Dorota Goldpoint postanowiła połączyć modę z czymś znacznie głębszym: rozmową o dojrzałej kobiecości, sile i wewnętrznej mocy.
Do projektu „The Inner Power” zaprosiła znane i cenione kobiety, które opowiadają o swoich zmaganiach w życiu, poruszają ważne tematy, a także wyjawiają, co jest ich siłą i z czego czerpią moc. Symbolem projektu jest kobieta-drzewo – aby drzewo miało piękne kwiaty i owoce, musi mieć silne i zdrowe korzenie. Kobiety 50+ takie właśnie są. Ich sekretną bronią są wewnętrzna równowaga i doświadczenie, które zbierały przez całe życie.
Książka jako literacki debiut
„Serce nie ma zmarszczek” to książka zwieńczająca projekt The Inner Power, stworzona przez Dorotę Goldpoint dla uczczenia i złożenia hołdu dojrzałym kobietom – pięćdziesięcioletnim i starszym. Książka pod tytułem „Serce nie ma zmarszczek” jest jej literackim debiutem.
Autorka porusza problematykę macierzyństwa, relacji międzyludzkich, w tym tych damsko-męskich, oraz próbuje zdefiniować, czym tak naprawdę jest dojrzała kobiecość. W książce tłumaczy, jak poprzez terapię wizualizacji, medytację, pogłębienie intuicji i pozytywne myślenie można osiągnąć spokojny umysł, spełnić marzenia i poprawić poczucie własnej wartości.
Ponad 80 stron stanowią piękne zdjęcia wybranych kreacji dla kobiet dojrzałych na różne okazje. Książka jest więc jednocześnie manifestem, poradnikiem i lookbookiem – połączenie typowe dla Goldpoint, która nigdy nie oddziela mody od głębszego przesłania.
Goldpoint Zone – kawiarnia w Juracie
Projektantka Dorota Goldpoint otworzyła kawiarnię w Juracie. „To przestrzeń dla kobiet, stworzona z miłości do piękna i pasji do tworzenia” – opowiada. Kawiarnia Goldpoint Zone mieści się niedaleko molo w Jastarni. Serwuje wegańskie desery i dietetyczne przekąski. W menu znalazły się także wyselekcjonowane wina. To miejsce artystycznych spotkań, które wystrojem przypomina paryskie bistra.
Firma prowadzona jest w Warszawie, ale Dorota Goldpoint przyjeżdża do Juraty od wielu lat i ma tam swój letni butik. Kawiarnia dzieli miejsce z galerią sztuki, gdzie oprócz pięknej biżuterii i porcelany znaleźć można obrazy Nowosielskiego czy Dwurnika.
Otwarciu towarzyszyła wystawa zdjęć Marleny Bielińskiej do projektu The Inner Power oraz premiera książki „Serce nie ma zmarszczek”. Na zdjęciach uwiecznione zostały ambasadorki projektu: Irena Santor jako honorowa ambasadorka, Grażyna Szapołowska, Joanna Kurowska, Katarzyna Żak, Jolanta Fraszyńska, Katarzyna Grochola, Agata Młynarska, Anna Korcz i Alicja Węgorzewska-Whiskerd.
Życie prywatne
Dorota Goldpoint opowiada o przełomowych momentach w swoim życiu: macierzyństwie, rozstaniu z mężem i decyzji o rozpoczęciu kariery w modzie. Mąż cały czas bardzo aktywnie uczestniczył w wychowaniu synów, do dziś utrzymują przyjacielskie stosunki. Synowie są wspaniali, wykształceni, samodzielni, mądrzy. Goldpoint mówi o sobie, że jest najszczęśliwszą kobietą na świecie, mając takich chłopców.
Rozstanie z mężem nie zatrzymało jej zawodowego marszu – wręcz przeciwnie. Biznes modowy jest bardzo trudny, ale przeszkody jej nie przerażają. To zdanie dobrze oddaje charakter projektantki, która w połowie życia postanowiła zacząć od nowa i zrobiła to z rozmachem.
Dorota Goldpoint jako kobieta biznesu
Jest nie tylko projektantką, ale też kobietą biznesu. Marka Goldpoint to znacznie więcej niż tylko haute couture – to platforma, która łączy świat mody z innymi dziedzinami sztuki. Atelier w Warszawie, letni butik w Juracie, kawiarnia, projekt The Inner Power, książka, pokazy za granicą – każdy z tych elementów jest częścią większej całości, którą Goldpoint buduje konsekwentnie od ponad dekady.
Nie tylko polski czerwony dywan zna jej nazwisko. Od ubierania gwiazd i pierwszej damy po prestiżowe pokazy mody w Chinach – projektantka łączy tradycję z nowoczesnością, a elegancja staje się jej uniwersalnym językiem. W tej historii nie ma przypadku – jest strategia, wizja i konsekwentna praca nad marką, która ma znaczyć coś więcej niż tylko ładne ubrania.
