Grażyna Hase – właściwie Maria Grażyna Hase-Bielicka – to postać, która przez ponad pół wieku dosłownie definiowała to, jak Polska ubierała się, patrzyła na modę i rozumiała pojęcie stylu. Modelka, projektantka mody, właścicielka galerii sztuki i warszawianka aktywnie uczestnicząca w artystycznym i towarzyskim życiu stolicy – każda z tych ról była przez nią rozgrywana z pełnym zaangażowaniem. Od zawsze lubiła się wyróżniać i choć jej niekonwencjonalne stroje czy fryzury w szarych latach PRL-u wywoływały różne reakcje, wiedziała, że ma rację. W świecie, gdzie moda była traktowana jako luksus lub ideologiczny problem, ona robiła pokazy z bigbitową muzyką w tle i wysyłała projekty na wybiegi w Paryżu, Hamburgu i Toronto.
Grażyna Hase – kim jest i skąd pochodzi
Grażyna Hase urodziła się 12 stycznia 1939 roku w Warszawie i z tym miastem związane jest całe jej życie. Jest absolwentką Żeńskiej Szkoły Architektury im. Stanisława Noakowskiego, studiowała też na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Najpierw uczyła się na wydziale architektury, a następnie grafiki. To wykształcenie artystyczne odcisnęło wyraźne piętno na jej późniejszej pracy projektantki – w strojach zawsze widać było myślenie przestrzenne, dbałość o formę i wyczucie proporcji.
Rodzina miała znaczący wpływ na jej charakter. Ojciec, Karol Hase, miał pochodzenie niemieckie i do tego był ewangelikiem, co by bardzo Niemcom pasowało w czasie okupacji, ale nie chciał być Niemcem, odmówił podpisania folkslisty i od razu zabrali go do Buchenwaldu, potem do Mauthausen. Ta historia rodzinna – postawa ojca, który wybrał godność zamiast wygody – z pewnością ukształtowała w Grażynie Hase niezależność myślenia, która potem stała się jej znakiem rozpoznawczym.
Początki kariery – modelka, która miała imię i nazwisko
Jako osiemnastolatka zaczęła karierę modelki, jej pierwsze zdjęcia powstały w 1957 roku. W październiku 1957 roku po raz pierwszy pojawiła się na okładce „Przekroju” (autor Wojciech Plewiński). To był przełom – nie tylko dla niej, ale dla całej branży.
Kiedy Basia Hoff zaprosiła ją do współpracy, od razu podpisała jej zdjęcia w „Przekroju” – pierwszy raz modelka miała imię i nazwisko.
Pojawiała się na okładkach popularnych polskich czasopism, jak „Przekrój”, „Kobieta i życie” czy „Filipinka”. W 1958 roku Centralne Laboratorium Spółdzielczości Pracy w Warszawie zatrudniło ją jako modelkę, a niebawem rozpoczęła współpracę z innymi wytwórniami odzieży. Należała też do zespołu modelek Mody Polskiej, a od 1960 roku współpracowała z Barbarą Hoff, która prowadziła dział mody w tygodniku „Przekrój”.
Jako nastolatka fotografowali ją m.in. Wojciech Plewiński, Andrzej Wiernicki czy Marek Holzman. W odróżnieniu od żurnalowego wizerunku chłodnej, dojrzałej kobiety, ona była pełna dziewczęcego uroku. Ta naturalność i autentyczność sprawiły, że szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej prasy.
Kozak Look – kolekcja, która zmieniła wszystko
Jako projektantka mody Grażyna Hase zadebiutowała w 1967 roku, przygotowując słynną kolekcję Kozak Look, inspirowaną podróżą do Moskwy. Pomysł narodził się niemal przypadkowo. Z pobytu w ZSRR w sierpniu 1967 roku przywiozła oryginalne rosyjskie czapki. Zastanawiała się, co może do nich uszyć, z czym je nosić. Może jakiś płaszcz? „Usiądź i narysuj, a nuż coś ci wyjdzie” – zaproponował jej poślubiony kilka miesięcy wcześniej mąż, Włodzimierz Bielicki, zwany Wowem, reżyser i scenograf.
Pierwszy pokaz odbył się w warszawskim klubie studenckim Dziekanka. Przy muzyce bigbitowej modelki prezentowały kolejne stroje nasuwające na myśl postaci z rosyjskiej historii, literatury i kinematografii: dowódcę Armii Czerwonej Siemiona Budionnego, marynarza z filmu Siergieja Eisensteina Pancernik Potiomkin, „carewnę” czy Annę Kareninę.
Ten ostatni strój na wybiegu osobiście zaprezentowała projektantka: kostium składał się z tweedowej marynarki, kamizelki i spódnicy mini, białej koszuli, krawatu w groszki i charakterystycznego dla Lenina kaszkietu. Był to gest odważny – Kozak Look była dość ryzykowną kolekcją. Grażyna Hase mogła zostać oskarżona przez władze o kpiny ze Związku Radzieckiego – w końcu na pokazie zaprezentowano również szary kostium inspirowany stylem dyktatora Lenina.
Kolekcja trafnie została nazwana przez Teresę Kuczyńską, felietonistkę i znawczynię mody, Kozak Look. Nazwa nawiązywała nie tylko do typowych dla historii Rosji postaci, lecz także do tytułu, jakim amerykańska prasa ochrzciła rewolucyjną kolekcję Christiana Diora z 1947 roku.
Sukces kolekcji, uszytej w warszawskich Zakładach Przemysłu Odzieżowego Cora, zaowocował zatrudnieniem Grażyny Hase w tej fabryce. Jej nazwisko stało się wizytówką firmy, a współpraca projektantki z Corą trwała do 1975 roku. Pierwsza kolekcja o nazwie „Kozak Look” okazała się takim sukcesem, że autorka wraz z modelkami została zaproszona przez Irenę Dziedzic do słynnego telewizyjnego talk-show „Tele-echo”.
Styl i znak rozpoznawczy
Jej znakiem rozpoznawczym stało się łączenie różnorodnych wzorów, faktur i materiałów, kontrastowość i luźne fasony. Była zawsze zaangażowana w sprzedaż i promocję, kreując markę, która stała się niesłychanie rozpoznawalna i kojarzona z niewymuszoną elegancją. Taki styl uosabiała sama projektantka – nosząca ubrania według swojego pomysłu, aktywna, otwarta na nowe trendy w modzie i życiowe wyzwania.
Czerpiąc z historii, różnych kultur i zmian obyczajowych, wykazywała się niezwykłą kreatywnością, zarówno podczas projektowania kolejnych strojów, jak i organizowania wielorakich przedsięwzięć. Budowała swoją markę osobistą w przemyślany sposób, na przykład poprzez organizację widowiskowych pokazów, które dzięki pomysłom i reżyserii Wowa Bielickiego i odpowiedniej muzyce były opowieścią, a nie tylko chaotyczną prezentacją ubrań.
Jej początki jako projektantki związane były z polską firmą odzieżową Cora, gdzie zyskała międzynarodowe uznanie za swoje innowacyjne projekty, które były nawet publikowane w angielskim Sunday Times. Kiedy w 1967 roku zaczęła projektować, jej stroje wkrótce podziwiano w Paryżu, Hamburgu, Moskwie, Berlinie i Toronto.
Współpraca z Cepelią, LOT-em i warszawskimi hotelami
W 1969 roku Grażyna Hase zaprojektowała kolekcję kożuchów dla Cepelii i rozpoczęła trwającą ponad dekadę współpracę z tą instytucją. Na zlecenie cepeliowskiej Spółdzielni Moda Damska (późniejsza Moda i Styl) przygotowywała serie ubrań dla młodych kobiet, m.in. sukienek z krakowskich krajek czy góralskich tybetowych tkanin.
Grażyna Hase rozumiała modę nie tylko jako sztukę, ale i jako element codziennego życia – dosłownie. Stworzyła uniformy dla pracowników LOT-u, ubrała pracowników dwóch najbardziej zachodnich w latach 70. hoteli w Warszawie: „Forum” i „Wiktoria”. To były zlecenia prestiżowe – w tamtych czasach hotel Forum i hotel Victoria były oknami na Zachód, wizytówkami PRL-u dla zagranicznych gości. Odpowiedni strój personelu był tam sprawą niemal dyplomatyczną.
W latach 80. była dyrektorem artystycznym spółdzielni odzieżowej Moda i Styl. W latach 1975–1978 prowadziła w „Sztandarze Młodych” rubrykę „Boutique Grażyny Hase”. To pokazuje, że budowanie marki własnej nazwisko traktowała poważnie na długo przed tym, zanim takie pojęcie w ogóle weszło do powszechnego użytku.
Grażyna Hase i gwiazdy – moda spotyka estradę, film i teatr
Jednym z mniej oczywistych, a niezwykle ważnych rozdziałów jej kariery jest współpraca z polską kulturą rozrywkową i filmową. Projektowała stroje służbowe, między innymi dla pracowników Polskich Linii Lotniczych LOT, ubiory dla sportowców, kostiumy gwiazd (na przykład dla: Anny Jantar, Haliny Frąckowiak, zespołu 2+1, Krzysztofa Krawczyka), kostiumy teatralne i filmowe.
Projektowała także do filmu (Motylem jestem czyli romans 40-latka, Zygfryd), teatru (głośne rewie Teatru Syrena, w tym Trzeci program z udziałem Violetty Villas) i na estradę (stroje dla Anny Jantar, Ireny Jarockiej, Haliny Frąckowiak, zespołu 2+1).
To ona odkryła dla polskiej mody Małgorzatę Niemen, z którą pracowała przez kilkadziesiąt lat. W latach 70. „odkryła” dla świata mody również Katarzynę Butowtt. Jej kreacje nosiły też modelki, które same stały się rozpoznawalnymi postaciami – jej ubrania pokazywały Halina Golanko, Marta Przybora, Katarzyna Butowtt, ale też Małgorzata Niezabitowska, Agata Młynarska i Małgorzata Socha.
W końcu lat 60. Grażyna Hase zaczęła współtworzyć program telewizyjny „Muzyka i moda” wraz z Wowo Bielickim, który obejmował wiele wydarzeń plenerowych. Pokazy mody przestały być nudną prezentacją ubrań – stały się widowiskiem.
Galeria Grażyny Hase – gdy moda stała się sztuką
W 1980 roku Grażyna Hase stanęła przed problemem, który w PRL-u był nie do obejścia wprost: chciała prowadzić własny dom mody, ale system na to nie pozwalał. Istotnym momentem w życiu twórczym projektantki było otworzenie Galerii Grażyny Hase w jednej z warszawskich kamienic przy ulicy Marszałkowskiej w 1980 roku. Skąd wziął się pomysł na galerię? W tamtym czasie łatwiej było otrzymać pozwolenie na prowadzenie galerii sztuki nowoczesnej niż otwarcie pracowni mody.
W 1980 roku Grażyna Hase otworzyła w Warszawie własną galerię sztuki – Galeria Grażyny Hase, która stała się jednym z najważniejszych miejsc na artystycznej mapie stolicy. Było to nie tylko miejsce prezentacji sztuki współczesnej, ale także platforma, na której moda i sztuka wzajemnie się inspirowały.
Stworzyła więc Galerię Sztuki Grażyny Hase, gdzie można było kupić ubrania i obejrzeć wystawę np. rysunków Andrzeja Mleczki. Galeria szybko stała się punktem spotkań warszawskiej bohemy artystycznej. Wowo wprowadził do pokazów nowo powstające zespoły bigbitowe – Breakoutów, No To Co, Polan… A w galerii sztuki, którą otworzyła, odbył się pierwszy performance.
Życie prywatne – dwa małżeństwa i wielka miłość
Grażyna Hase przez lata bardzo strzegła swojej prywatności. Dopiero biografia autorstwa Krzysztofa Tomasika przyniosła więcej szczegółów o jej życiu osobistym.
Pierwsze małżeństwo – Pál Szécsi
Grażyna wyszła dwukrotnie za mąż. Jej pierwszym mężem był przystojny, młody Węgier – Pál Szécsi, który, kiedy poznał Hase, rozpoczynał dopiero karierę piosenkarza. Grażyna była zachwycona Budapesztem i swoją nową miłością, wzięli z Pálem cichy ślub, w którym nie uczestniczyli nawet jej rodzice. Hase wkrótce zaczęła jednak tęsknić za rodzicami i Warszawą, wróciła do Polski. Pál zrobił karierę na Węgrzech, ale z racji trudnego dzieciństwa chorował na depresję, popadł w nałogi, próbował też kilkakrotnie odebrać sobie życie. Zginął śmiercią samobójczą w kwietniu 1974 roku.
Drugie małżeństwo – Wowo Bielicki
Grażyna była również zaręczona z dyplomatą – Stanisławem Kuśmierkiewiczem, ale ich związek się rozpadł, gdy poznała Włodzimierza Bielickiego (pseudonim artystyczny Wowo Bielicki), który podobno podczas przeglądania „Expresu Wieczornego” zobaczył na jednym ze zdjęć Grażynę Hase i miał stwierdzić: „Ona będzie moją żoną”.
W 1967 roku wzięła ślub z Wowo Bielickim – reżyserem spektakli estradowych, związanym również z kabaretem Bim-Bom. Związek ten był nie tylko prywatny, ale i twórczy – Wowo reżyserował pokazy Grażyny, nadawał im dramaturgię i sceniczny rozmach. Grażyna Hase po raz pierwszy uchyla rąbka prywatności, opowiadając o swoich związkach i małżeństwach, w tym z wybitnym scenografem Wowo Bielickim oraz węgierskim piosenkarzem Pálem Szécsim.
Informacje o ewentualnych dzieciach Grażyny Hase nie są publicznie dostępne – nie ma publicznie dostępnych informacji na temat dzieci Grażyny Hase. Projektantka konsekwentnie chroniła tę sferę życia.
Wystawa „Zawsze w modzie” i biografia
Dorobek Grażyny Hase doczekał się wreszcie należytego uhonorowania. W 2022 roku w Muzeum Warszawy odbyła się wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie”. Ekspozycja przyciągnęła ogromną publiczność – poświęcona jej wystawa w Muzeum Warszawy obejrzało blisko 20 tysięcy widzów.
Kilka lat wcześniej przez jej pracownię przemaszerowała olbrzymia grupa ludzi – przedstawiciele ekonomiczni, konserwatorzy, zakupili dla muzeum 80 proc. tego, co jest eksponowane. Projektantka sama zadbała o to, by jej dorobek przetrwał – dokumentowała wszystko, przechowywała projekty, zdjęcia i nagrania.
Krzysztof Tomasik zabiera czytelników w świat projektantki mody Grażyny Hase i trafnie wskazuje wagę kolejnych tematów przez wyeksponowanie ich w podtytule: Miłość, moda, sztuka to trzy motywy, zgodnie z którymi rozwijać się będzie ta relacja. Grażyna Hase uczestniczy w tworzeniu tej książki, nie klasycznej biografii i nie zestawu wspomnień, ale przeglądu artystycznych i życiowych dokonań. Dzieli się komentarzami i ocenami poszczególnych momentów w życiorysie, przejmuje część narracji i uzupełnia fakty o własne uwagi.
Jej projekty były też publikowane w zagranicznej prasie, jak Sunday Times. Miała wielki rozmach – gdyby projektowała modę w USA czy we Francji, zrobiłaby międzynarodową karierę. To zdanie, choć brzmi jak gdybanie, dobrze oddaje skalę talentu, który przez dekady musiał mierzyć się z ograniczeniami systemu, brakiem materiałów i niemożnością prowadzenia własnej firmy modowej.
Modelka, projektantka mody, właścicielka galerii sztuki, warszawianka – przez ponad 50 lat tworzyła i zmieniała polską branżę modową, w nowoczesny sposób kreując markę pod własnym nazwiskiem. To nie jest kariera zbudowana na sprzyjających okolicznościach. To efekt konsekwencji, odwagi i bardzo konkretnej wizji tego, czym moda powinna być.
