Wiele osób myśli, że skoro wiskoza pochodzi z celulozy, to jest to w 100% naturalny materiał – ale sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. W opisach bluz często pojawia się hasło „wiskoza – tkanina naturalna”, co brzmi zachęcająco, ale bywa mylące. Wiskoza jest włóknem chemicznym powstającym z naturalnego surowca, ale przechodzi intensywną obróbkę chemiczną. Żeby dobrze wybierać bluzy i rozumieć ich jakość, warto dokładnie wiedzieć, czym właściwie jest ten materiał, jak powstaje i jak się zachowuje w noszeniu.
Poniżej znajduje się uporządkowane wyjaśnienie: od składu i procesu produkcji wiskozy, przez jej plusy i minusy w bluzach, aż po różnice między wiskozą, modalem i lyocellem. Wszystko po to, by łatwiej oceniać metki typu „80% bawełna, 20% wiskoza” i świadomie decydować, czy dana bluza faktycznie będzie wygodna, przewiewna i trwała.
Czym właściwie jest wiskoza?
Pod względem klasyfikacji tekstylnej wiskoza to włókno chemiczne pochodzenia roślinnego. Podstawą jest celuloza – ten sam związek, który buduje ściany komórkowe roślin. Najczęściej wykorzystuje się drewno (np. bukowe, świerkowe, eukaliptusowe) albo masę celulozową powstającą w przemyśle papierniczym.
Włókno wiskozowe nie rośnie w przyrodzie w takiej formie jak bawełna czy len. Jest „produkowane” przemysłowo: celuloza jest rozpuszczana, modyfikowana chemicznie i na nowo formowana w cienkie nitki. Z tego powodu wiskoza bywa nazywana włóknem sztucznym (bo powstaje w wyniku procesu chemicznego), ale nie jest typowym tworzywem sztucznym jak poliester, który powstaje z ropy naftowej.
Wiskoza to włókno chemiczne z naturalnego surowca roślinnego – nie jest ani czysto naturalna jak bawełna, ani syntetyczna jak poliester.
W praktyce wiskoza stoi gdzieś „pomiędzy”: czerpie wygodę i przewiewność z natury, ale jej właściwości mocno zależą od technologii produkcji.
Czy wiskoza jest naturalna?
Odpowiedź zależy od tego, jak rozumiane jest słowo „naturalna”. W języku potocznym wiele firm i sklepów wrzuca wiskozę do jednego worka z bawełną, lnem czy wełną. W technicznym ujęciu tekstylnym sprawa wygląda inaczej.
Pod względem pochodzenia surowca wiskoza jest półnaturalna: surowcem wejściowym jest naturalna celuloza. Nie ma tu ropy naftowej, nie ma tworzywa typowo plastikowego. Jednak samo włókno – to, co jest w przędzy i w bluzie – powstaje sztucznie, w wyniku dość agresywnej obróbki chemicznej.
Dlatego wiskoza jest zwykle klasyfikowana jako:
- włókno chemiczne celulozowe,
- w grupie tzw. regenerowanych włókien celulozowych (regenerated cellulose).
Określanie jej wprost jako „naturalnej tkaniny” jest uproszczeniem. Dla osoby wybierającej bluzy istotne jest jednak przede wszystkim to, jak materiał zachowuje się na skórze, jak oddycha, jak się zużywa i jaki ma wpływ na środowisko. Pod tym względem wiskoza ma sporo wspólnego z włóknami naturalnymi, ale nie jest ich prostym odpowiednikiem.
Jak powstaje włókno wiskozowe krok po kroku
Sama nazwa „wiskoza” pochodzi od lepkiego roztworu (viscous solution), z którego formowane jest włókno. Proces jest dość złożony i mocno chemiczny – dlatego trudno mówić tu o „czysto naturalnym” materiale.
Od drewna do celulozy
Na początku pozyskuje się masę celulozową. Używane jest drewno o odpowiedniej zawartości celulozy, które jest oczyszczane z żywic, ligniny i innych składników. W efekcie powstają arkusze lub płatki bielonej celulozy.
Ten etap ma duży wpływ na późniejszą jakość włókna. Im czystsza i bardziej jednorodna celuloza, tym łatwiej uzyskać gładkie, wytrzymałe włókno bez nadmiernych wad strukturalnych. W tańszych procesach jakość surowca bywa niższa, co potem przekłada się na „kapryśne” zachowanie wiskozy w gotowych bluzach – np. szybsze mechacenie czy rozciąganie.
Obróbka chemiczna i roztwór wiskozowy
Kolejny etap to potraktowanie celulozy wodorotlenkiem sodu, a następnie dwusiarczkiem węgla. W wyniku reakcji powstaje związek zwany ksantogenianem celulozy, który można rozpuścić w roztworze alkalicznym. Tak powstaje lepka, gęsta ciecz – właśnie roztwór wiskozowy.
Na tym etapie kontroluje się lepkość roztworu, jego czystość i jednorodność. To z niej w późniejszym kroku będą „wyciągane” włókna. W uproszczeniu: naturalna celuloza zostaje chemicznie rozbita i przygotowana tak, by dało się ją na nowo uformować w postaci cienkich włókien.
Formowanie włókna i dalsza obróbka
Roztwór wiskozowy jest tłoczony przez bardzo drobne dysze (przypominające sitka) do kąpieli kwasowej. W kontakcie z nią celuloza regeneruje się – znów tworzy stałe włókno, ale już w zupełnie innej formie niż na początku. Tak powstają cienkie, długie nitki wiskozowe.
Następnie włókna są płukane, rozciągane, bielone i suszone. Dopiero po tych etapach nadają się do przędzenia na różne grubości i typy nitek, z których można zrobić dzianinę lub tkaninę na bluzy.
Wiskoza to „zregenerowana” celuloza: ta sama cząsteczka, ale inna struktura i inne właściwości niż w naturalnym włóknie roślinnym.
Ten wieloetapowy proces sprawia, że dwie bluzy „z wiskozy” mogą zachowywać się bardzo różnie. W jednym przypadku materiał będzie miękki, lejący i trwały, w innym – rozciągnie się po kilku praniach i zacznie się kulkować.
Wiskoza w składach bluz: na co zwracać uwagę
W bluzach wiskoza rzadko występuje solo. Zwykle pojawia się w mieszankach, np.: bawełna + wiskoza, wiskoza + poliester, czasem z dodatkiem elastanu. Dobrze jest rozumieć, jaką rolę pełni w takim miksie.
- Bawełna + wiskoza – bluza jest bardziej miękka, przyjemnie chłodna w dotyku, lepiej układa się na ciele. Wiskoza poprawia też „szlachetność” wykończenia, materiał mniej przypomina klasyczną dresówkę.
- Wiskoza + poliester – mieszanka nastawiona na wygląd i wytrzymałość. Wiskoza daje przewiewność i miękkość, poliester zwiększa odporność na gniecenie i rozciąganie. To częsty wybór przy cieńszych, „miejskich” bluzach.
- Wiskoza + elastan – materiał bardziej opinający, lejący, dopasowany. Sprawdza się w bluzach, które mają zachowywać ładny kształt, ale wciąż być wygodne.
W praktyce skład typu 70% bawełna / 25% wiskoza / 5% elastan daje bluzę dobrze oddychającą, miękką i przyjemną w kontakcie ze skórą. Przy większym udziale poliestru komfort termiczny może być nieco niższy, ale za to bluza dłużej trzyma formę.
Zalety i wady wiskozy w bluzach
Wiskoza ma kilka mocnych stron, które tłumaczą jej popularność w ubraniach casualowych i miejskich, w tym właśnie w bluzach.
Najważniejsze plusy:
- przewiewność i chłodny chwyt – wiskoza dobrze „oddycha”, jest przyjemnie chłodna w dotyku, co w bluzach na wiosnę/lato robi różnicę;
- miękkość i lejące się układanie – materiał ładnie „spływa”, mniej sztywnieje niż czysta bawełna;
- ładny połysk i głębia koloru – dzianiny wiskozowe często wyglądają bardziej „elegancko”, nawet w sportowych krojach;
- komfort dla skóry – dla wielu osób wiskoza jest równie przyjemna jak bawełna, bywa dobrze tolerowana przy wrażliwej skórze.
Są też minusy, które wyraźnie widać przy intensywnym użytkowaniu bluz:
- mniejsza wytrzymałość na mokro – włókno wiskozowe słabnie, gdy jest mokre, dlatego bluzy mogą się wyciągać w praniu;
- skłonność do gniecenia – szczególnie w czystej wiskozie lub w miksie z bawełną, mniej w mieszankach z poliestrem;
- możliwe rozciąganie i „wydłużanie się” – przy źle dobranej dzianinie bluza po kilku praniach robi się dłuższa i traci pierwotną formę;
- wrażliwość na zbyt wysoką temperaturę – pranie i prasowanie w zbyt wysokiej temperaturze może trwale zniszczyć strukturę włókna.
W bluzach codziennych bardzo dobrze sprawdzają się mieszanki, w których wiskoza stanowi dodatek do bawełny lub poliestru. W pełni wiskozowe dzianiny są świetne na cienkie, lejące bluzy lub bluzy typu „longsleeve”, ale wymagają delikatniejszego traktowania.
Wiskoza, modal, lyocell – czym się różnią?
Na metkach bluz coraz częściej obok wiskozy pojawiają się też modal i lyocell (TENCEL). Wszystkie te włókna należą do tej samej rodziny – regenerowanych włókien celulozowych – ale powstają w inny sposób i mają nieco inne parametry.
Modal to ulepszona odmiana wiskozy, produkowana tak, by zwiększyć wytrzymałość włókna, zwłaszcza na mokro. Dzięki temu bluzy z modalem lepiej znoszą pranie, mniej się odkształcają i zwykle są bardziej odporne na mechacenie. W dotyku modal bywa jeszcze miększy i bardziej „jedwabisty” niż klasyczna wiskoza.
Lyocell (często pod marką TENCEL) powstaje w nowszej technologii z wykorzystaniem zamkniętego obiegu rozpuszczalników. Z perspektywy środowiskowej to zwykle lepsze rozwiązanie niż tradycyjna wiskoza – mniejsza emisja zanieczyszczeń, lepsze zarządzanie chemikaliami. Samo włókno jest bardzo wytrzymałe, dobrze odprowadza wilgoć i świetnie sprawdza się w ubraniach noszonych blisko skóry, także w bluzach.
W uproszczeniu:
- wiskoza – podstawowe włókno, tańsze, o bardzo zróżnicowanej jakości w zależności od produkcji;
- modal – bardziej stabilna, „wzmocniona” wersja wiskozy, miękka i komfortowa;
- lyocell – nowocześniejsze włókno celulozowe, zwykle o lepszym profilu środowiskowym i dużej trwałości.
W składach bluz świadomy wybór często wygląda tak: jeśli cena jest umiarkowana, a zależy na komforcie noszenia i przyzwoitej trwałości, warto zwracać uwagę na mieszanki bawełna/modal lub bawełna/lyocell. Wiskoza wciąż może być dobrym wyborem, ale jej jakość jest bardziej „loteryjna” i mocniej zależy od producenta.
Jak dbać o bluzy z wiskozy, żeby służyły dłużej?
Ponieważ wiskoza słabnie na mokro i łatwiej się odkształca, sposób prania i suszenia ma tu duże znaczenie. Nie trzeba traktować jej jak jedwabiu, ale odrobina ostrożności potrafi wydłużyć życie ulubionej bluzy o kolejne sezony.
Podstawowe zasady:
- niższa temperatura prania – najczęściej 30°C, maksymalnie 40°C, chyba że metka mówi inaczej;
- delikatne programy i niższe obroty wirowania – zmniejsza to ryzyko rozciągnięcia i zagnieceń „na stałe”;
- suszenie na płasko lub na szerokim wieszaku – mokra wiskoza łatwo się wydłuża, więc lepiej unikać cienkich drutów, które ją „rozciągną” w dół;
- prasowanie w niższej temperaturze – najczęściej jedno kropka, ewentualnie z parą lub przez cienką ściereczkę.
Przy bluzach z domieszką poliestru dbałość może być nieco mniejsza, bo samo włókno syntetyczne stabilizuje całą dzianinę. Natomiast przy mieszankach z wysoką zawartością wiskozy warto unikać suszarki bębnowej, jeśli producent wyraźnie jej nie dopuszcza – to najprostsza droga do skurczenia, zmechacenia i utraty kształtu.
Podsumowując: wiskoza nie jest „naturalną tkaniną” w takim sensie jak bawełna, ale też nie jest typowym plastikiem. To włókno chemiczne z roślinnego surowca, które w bluzach potrafi dać świetny komfort użytkowania – pod warunkiem, że jest rozsądnie zbilansowane w składzie i odpowiednio traktowane w praniu.
