Czym zmyć długopis z ubrania – domowe sposoby krok po kroku

Czym zmyć długopis z ubrania – to konkretny zestaw trików, które rozpuszczają atrament zamiast go wcierać. Plama z długopisu na ulubionej bluzie nie musi oznaczać kosza, jeśli sięgnie się po odpowiednie środki i wykona je w dobrej kolejności. W tym tekście zebrano najskuteczniejsze domowe sposoby na świeże i zaschnięte plamy z długopisu, z naciskiem na bluzy z bawełny i dzianiny. Pojawią się tu rzeczy, które zazwyczaj stoją w łazience lub kuchni: alkohol, mleko, płyn do naczyń, soda. Ważna jest nie tylko chemia, ale też technika – jak przyłożyć wacik, w którą stronę pocierać i kiedy w ogóle przestać. Dzięki temu bluza ma realną szansę wrócić do życia zamiast nabrać fioletowych aureolek wokół starej plamy.

Zanim zaczniesz: rodzaj bluzy i typ atramentu

Najpierw warto chwilę poświęcić na ocenę, z czym dokładnie ma się do czynienia. Inaczej zachowa się cienka, gładka dzianina bawełniana, a inaczej gruba bluza z domieszką poliestru albo miękka dresówka z nadrukiem. Atrament też nie jest jeden: klasyczny długopis kulkowy, żelowy czy „świecące” atramenty dla dzieci reagują trochę inaczej.

Do bluz z bawełny 100% można podejść odważniej – lepiej znoszą domowe odplamianie, alkohol, lekkie tarcie. Bluzy z dużą zawartością poliestru lub z nadrukiem wymagają delikatniejszego traktowania i krótszego kontaktu z mocniejszymi środkami, bo nadruk łatwo zmatowić lub rozpuścić.

Znaczenie ma też moment. Z świeżą plamą z długopisu (miękka, jeszcze lekko wilgotna) domowe sposoby radzą sobie zaskakująco dobrze, często bez śladu. Przy zaschniętym atramencie z bluzy trzeba się liczyć z tym, że walka będzie dłuższa, a czasem uda się „odratować” plamę tylko na tyle, że będzie znacznie mniej widoczna.

Warto też szybko podłożyć pod zaplamione miejsce coś chłonnego – ręcznik papierowy, bawełnianą ściereczkę, nawet starą pieluchę tetrową. Atrament będzie miał wtedy „gdzie uciekać”, zamiast rozlewać się po kolejnych warstwach bluzy.

Najważniejsza zasada: przed użyciem każdego środka zrobić test na małym, niewidocznym fragmencie bluzy (np. wewnętrznej stronie ściągacza), odczekać kilka minut i dopiero potem pracować na widocznej plamie.

Domowe sposoby na świeżą plamę z długopisu

Przy świeżej plamie kluczowe jest działanie etapami: najpierw rozpuszczenie atramentu, potem delikatne „wyciągnięcie” go z włókien, na końcu normalne pranie bluzy. Warto zacząć od środków najmniej agresywnych, dopiero potem sięgać po mocniejsze.

Alkohol i płyn do dezynfekcji – klasyk na atrament

Najprostszy domowy sposób na świeży długopis na bluzie to zwykły alkohol. Sprawdza się spirytus salicylowy, woda kolońska, płyn do dezynfekcji rąk z wysoką zawartością alkoholu, a nawet mocna wódka, jeśli nic innego nie ma pod ręką. Atrament jest rozpuszczalny w alkoholu, więc reakcja jest szybka.

Krok po kroku wygląda to tak:

  1. Podłożyć pod plamę grubą warstwę ręcznika papierowego lub białej ściereczki.
  2. Nawilżyć wacik kosmetyczny lub patyczek higieniczny alkoholem.
  3. Przykładać do plamy od brzegu do środka, lekko dociskając, ale nie trąc mocno.
  4. Zmieniać waciki na czyste, gdy tylko zaczną się barwić atramentem.
  5. Kiedy większość koloru „zejdzie” na wacik, przepłukać miejsce zimną wodą i od razu wyprać bluzę.

Ważne, żeby nie szorować na oślep – tarcie w jedną i drugą stronę tylko wciska atrament głębiej i rozmazuje go na większą powierzchnię. Lepiej działa spokojne przykładanie czystych, wilgotnych wacików, które „wyciągają” barwnik.

Przy bluzach z nadrukiem dobrze jest omijać sam nadruk lub skrócić czas działania alkoholu do absolutnego minimum. Jeśli materiał zaczyna matowieć, trzeba od razu przerwać.

Mleko, gliceryna i inne kuchenne ratunki

Jeśli w domu nie ma spirytusu, a bluza jest raczej delikatna, można spróbować łagodniejszych metod: mleka, gliceryny kosmetycznej, a nawet zwykłego mydła w kostce. Działają wolniej niż alkohol, ale ryzyko odbarwienia tkaniny jest mniejsze.

Metoda z mlekiem sprawdza się dobrze przy bawełnianych bluzach sportowych:

  • Do miski wlać ciepłe (nie gorące) mleko.
  • Zanurzyć fragment bluzy z plamą, tak aby był całkowicie przykryty.
  • Odstawić na 30–60 minut, co kilka minut delikatnie ugniatając materiał palcami.
  • Po namoczeniu lekko spłukać zimną wodą, natrzeć mydłem lub płynem do naczyń i dopiero wtedy wyprać w pralce.

Mleko rozluźnia część barwnika, ale nie zrobi cudu z bardzo ciemnymi lub starymi plamami. Wtedy lepiej dorzucić glicerynę (z apteki) – kroplę wetrzeć palcem w plamę, odczekać kilka minut, a potem dopiero moczyć w mleku.

Zwykłe, szare mydło też potrafi pomóc, zwłaszcza gdy plama już lekko zblednie po alkoholu czy mleku. Wystarczy zwilżyć materiał, natrzeć konkretnie mydłem zaplamione miejsce, zostawić na kilkanaście minut i delikatnie „przemasować” palcami przed wrzuceniem bluzy do pralki.

Jak usunąć zaschnięty atrament z bluzy

Przy zaschniętym atramencie trzeba nastawić się na dwa, trzy podejścia. Jeden raz z alkoholem czy mlekiem rzadko załatwia temat. Pomaga łączenie kilku sposobów: najpierw coś, co rozpuści plamę, potem coś, co ją zwiąże i wyniesie z włókien.

Pasta z sody i płynu do naczyń – gdy plama już „siedzi”

Na zaschnięte, stare plamy z długopisu dobrze działa mieszanka sody oczyszczonej i płynu do naczyń. Soda delikatnie „podnosi” brud z włókien, a płyn do naczyń rozpuszcza tłustą część atramentu.

Proporcje i sposób działania:

  • W małym naczyniu wymieszać 1 łyżkę sody z 1–2 łyżkami płynu do naczyń (konsystencja gęstej pasty).
  • Na lekko zwilżoną plamę nałożyć pastę palcem lub starą szczoteczką do zębów o miękkim włosiu.
  • Delikatnie „wmasować” w włókna, ale bez agresywnego szorowania.
  • Zostawić na 15–30 minut, kontrolując co kilka minut, czy materiał się nie odbarwia.
  • Spłukać zimną wodą, ocenić efekt, w razie potrzeby powtórzyć.

Tę metodę warto poprzedzić krótkim potraktowaniem plamy alkoholem (jeśli materiał to zniesie) – najpierw rozpuszczenie atramentu, potem działanie pasty z sody. Przy grubych, jasnych bluzach bawełnianych daje to bardzo przyzwoite efekty.

Przy ciemnych bluzach trzeba uważać, bo soda w połączeniu z tarciem może delikatnie rozjaśnić kolor. Dlatego szczoteczka do zębów powinna być miękka, ruchy krótkie i w jednym kierunku, a nie „w kółko na ślepo”.

Czego absolutnie nie robić z plamą z długopisu

Przy walce z długopisem na ubraniu pokusa „siłowego” działania jest duża, ale kilka rzeczy potrafi zniszczyć bluzę bardziej niż sama plama. Te błędy pojawiają się najczęściej:

Po pierwsze, gorąca woda. Wrzątek lub bardzo ciepła woda potrafią utrwalić atrament we włóknach tak skutecznie, że później nie ruszy go już ani alkohol, ani żaden odplamiacz. Do momentu całkowitego usunięcia plamy pracuje się wyłącznie na wodzie zimnej lub letniej.

Po drugie, mocne szorowanie na sucho. Tarcie suchą szmatką lub gąbką wpycha barwnik głębiej, mechaci dzianinę i często powiększa sam obszar zniszczenia. Jeśli już trzeba pocierać, to zawsze na mokro i z wyczuciem, krótkimi ruchami, najlepiej od zewnętrznej krawędzi plamy do środka.

Po trzecie, nieświadome użycie chlorowych wybielaczy na kolorowych bluzach. Nawet mała ilość takiego środka potrafi zostawić żółtą lub wyblakłą plamę, która wygląda gorzej niż początkowy długopis. Do kolorowej dzianiny stosuje się wyłącznie wybielacze bezchlorowe, opisane jako „do kolorów”.

Błędem jest też beztroskie wrzucanie zaplamionej bluzy do suszarki bębnowej „na później”. Wysoka temperatura z suszarki utrwala resztki atramentu podobnie jak gorąca woda – po takim zabiegu walka staje się kilka razy trudniejsza.

Pranie bluzy po odplamianiu – żeby nie utrwalić plamy

Po każdym domowym odplamianiu przychodzi moment, w którym bluza musi trafić do pralki. Tu też panują pewne zasady, jeśli ma się ochotę zobaczyć ją jeszcze w stanie używalnym.

Najpierw trzeba spłukać dokładnie miejsce, na którym pracował alkohol, soda, mleko czy gliceryna. Resztki środków odplamiających w połączeniu z proszkiem do prania mogą powodować przebarwienia lub zostawić jaśniejszą „aurę” wokół dawnej plamy.

Przy plamach z długopisu dobrze działa klasyczne pranie w temperaturze 30–40°C, chyba że metka dopuszcza wyższą. Do bębna warto dorzucić odrobinę płynu do prania o wzmocnionym działaniu na plamy lub odrobinkę odplamiacza do kolorów.

Po wyjęciu z pralki koniecznie trzeba obejrzeć plamę na mokro. Jeśli nadal coś przebija, bluzy nie wkłada się do suszarki i nie suszy jej na kaloryferze. Najpierw trzeba powtórzyć odplamianie na jeszcze mokrym materiale, bo to zawsze daje większe szanse.

Suszenie najlepiej przeprowadzić na płasko, na ręczniku lub suszarce. Mokry materiał dużo łatwiej się rozciąga, więc wieszanie ciężkiej, mokrej bluzy za ramiona może skończyć się wypchanymi barkami i rozciągniętym dekoltem.

Szybkie ściągi: różne materiały bluz a plamy z długopisu

Nie każda bluza zniesie te same triki. Warto dopasować metodę do składu materiału – to często decyduje, czy długopis zniknie, czy zostanie pamiątka po odplamianiu.

Przy bluzach bawełnianych (100% cotton) można sobie pozwolić na alkohol, mleko, sodę z płynem do naczyń i mydło – oczywiście po wcześniejszym teście. To najbardziej wdzięczny materiał do odplamiania atramentu.

Bluzy z domieszką poliestru wolą krótszy kontakt z alkoholem i łagodniejsze środki. Dobrze sprawdzają się krótkie okłady z wacików nasączonych płynem do dezynfekcji, a potem łagodne pranie z odplamiaczem do kolorów.

Przy bluzach z nadrukiem wszelkie działania prowadzi się z ominięciem nadruku lub jego minimalnym dotykaniem. Alkohol, soda i szorowanie mogą zmatowić nadruk, popękać go lub rozpuścić. Jeśli plama weszła w sam nadruk, pozostają bardziej delikatne metody (mleko, lekko rozcieńczony płyn do naczyń, cierpliwe „macanie” palcami), a efekt niestety bywa różny.

W przypadku bluz wełnianych lub z wiskozą lepiej zrezygnować z eksperymentów z sodą czy ostrym tarciem. Tu najbezpieczniej działają chłodne okłady alkoholowe i bardzo łagodne preparaty, a przy droższych egzemplarzach rozsądne jest szybkie oddanie do pralni chemicznej. Naprawianie zniszczonej wełny w domu zwykle kończy się jeszcze większymi stratami.

Podsumowując: najważniejsze jest szybkie działanie i rozsądek. Zwykły długopis na bluzie w większości przypadków poddaje się kombinacji alkoholu, delikatnych środków z kuchni i porządnego prania. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy plama zostanie „utrwalona” gorącą wodą, suszarką lub źle dobranym środkiem. Lepiej zrobić dwa spokojne podejścia niż jedno agresywne, po którym bluza wyląduje na szmatki.